Niedziela z Rudą #1: Czepki i włosy, czyli Asia na basenie

Niedziela! Biorąc pod uwagę mój sześciodniowy tydzień pracy, to właśnie niedziela jest obecnie moim ulubiony dniem tygodnia. Mogę sobie leżeć i nic nie robić, pomarudzić na blogu i jeszcze wypić prawdziwie smaczną kawę. Pogoda w Gdyni jest wyjątkowo piękna, bo wreszcie wyszło słońce, temperatura przekroczyła 15 stopni i czuję się jak w Polsce, a nie jak na Wyspach Brytyjskich (które kocham!). Do tego z samego rana zaliczyłam dwugodzinną M-A-S-A-K-R-Ę na siłowni (było świetnie!). Mam nadzieję, że ciasto śliwkowe, które właśnie się piecze w moim piekarniku, wynagrodzi mi to, że jutro będę potrzebowała asysty przy klepaniu w klawiaturę. Serio, ja już po prostu wiem, że nawet palce będą mnie boleć. Ach, czego się nie robi dla pasji?

Continue Reading